TYLNA PRZERZUTKA …

Fajny artykuł stąd http://www.bukowe.info/rowerowyserwis/?p=540

 

Przerzutka tylna, jeden z podstawowych elementów układu napędowego roweru i w parze z hamulcami jedno z głównych źródeł problemów i rozterek rowerzystów :) .

Jaka przerzutka jest dobra, a jaka „kiepska”?

Czym różnią się przerzutki 6,7,8 biegowe od tych 9 czy 10 biegowych?

Jaka przerzutka będzie najbardziej odpowiednia do mojego stylu jazdy?

Wybór przerzutki odpowiedniej do naszego stylu jazdy to poważny problem. W każdym sklepie rowerowym znajdziemy dziesiątki modeli w bardzo szerokim spektrum cen, od kilkudziesięciu złotych do niemal tysiąca.

Dziś pierwszy artykuł z serii „Porady”. Z gąszczu dostępnych na rynku produktów wybrałem 3 modele przerzutek tylnych: jeden z klasy podstawowej, jeden ze średniej i jeden z wyższej.

To tylko 3 modele, ale także aż 3 modele, ponieważ pozwolą one zaspokoić potrzeby większości rowerzystów: tych początkujących, tych którzy już złapali bakcyla i jeżdżą częściej oraz tych, którzy potrzebują sprzętu z wyższej półki.

Zapraszam:

Wstęp

Na rynku przerzutek istnieją dwie liczące się firmy: Shimano oraz Sram. Obie produkują pełne spektrum przerzutek, od amatorskich do wyczynowych, jednak w praktyce wygląda to tak, że w segmencie amatorskim 95% rynku zajmuje w Europie firma Shimano, a jedynie w grupie przerzutek wyczynowych równy bój toczą obaj producenci.

W związku z tym jako produkty polecane wybrałem Shimano, ponieważ są na naszym rynku najpopularniejsze, najbardziej sprawdzone a co za tym idzie są lepiej znane serwisantom:

1 Poza ligą

Zanim przejdziemy do przerzutek, które polecam na początek parę słów o tym, na czym jeździć się nie powinno:)

Niemal wszystkie „marketowe” oraz najtańsze dostępne w sklepach specjalistycznych rowery wyposażone są w najtańsze dostępne na rynku modele przerzutek, czyli model roboczo zwanyShimano 7SIS (wartość produktu ok. 15zł) oraz Shimano Tourney występujący w różnych odmianach (wartość produktu ok 30zł):

Oba te modele w moim serwisie zawsze przebywają tylko drogę w jednym kierunku. Z ramy roweru do kosza na śmieci. Są to przerzutki, które wymyślono tylko po to, żeby można było wyprodukować najtańsze rowery dla marketów.

Cechuje je wyjątkowo słaba jakość wykonania. Tanie plastyki lub elementy z blachy. Wszystko ma ogromne luzy, wygina się na boki jakby było z gumy i nie da się praktycznie wyregulować, a często już po jednym sezonie potrafi zardzewieć.

Jedno jest więc jasne. Nie polecę Wam żadnej przerzutki tylnej do roweru w tym przedziale cenowym.

2 Trzecia liga: Shimano Altus lub Acera, cena ok. 65-70zł

Zostańmy przy tej piłkarskiej nomenklaturze. Zaczynamy od 3 ligi, czyli najpopularniejszego segmentu. Przerzutki, które tu wybrałem spełniają wszystkie podstawowe kryteria istotne dla zwykłego rowerzysty, czyli takiego który lubi od czasu do czasu wybrać się na przejażdżkę do lasu.

Shimano Acera lub nieco wyżej klasyfikowany od niej model Altus (oba w zbliżonej cenie) posiadają aluminiowy, lekki korpus, sztywną i trwałą konstrukcję, baryłkową śrubę regulacyjna (ważna rzecz) oraz niską cenę:

Właśnie dlatego są to dwa najczęściej sugerowane przeze mnie modele przerzutek, jaki montuję w rowerach moich klientów (jeśli budżet nie pozwala na wybranie wyższego modelu). Nigdy nie miałem z nimi kłopotów, problemów z regulacją czy reklamacji. Są to jedne z najlepszych produktów jeśli chodzi o relację ceny do jakości.

Powinny kosztować (dane na początek sezonu 2012) ok 65-70zł, więc jeśli ktoś chce ją wam sprzedać za 80zł, to na pewno przesadził z ceną

Przerzutka obsługuje systemy 6,7, i 8-mio biegowe.

3 Druga liga, czyli przerzutka dla aktywnych: Shimano Alivio. Cena od 70zł (poprzedni rocznik) do 100zł (2012r.).

Jeśli na rower wsiadamy częściej niż okazjonalnie i dysponujemy budżetem w granicach 70-100zł możemy kupić jeden z podstawowych modeli klasy średniej czyli Shimano Alivio:

Przyznam szczerze, że różnica jakościowa pomiędzy Acerą a Alivio nie jest wcale duża. Przerzutka Alivio posiada solidniejszą (trwalszą) konstrukcję i przede wszystkim mniejsze kółka prowadzące.

To o tyle istotne, że przy serwisowaniu (mycie i smarowanie) tej przerzutki możemy zaszaleć i zakupić (za około 35zł)  kółka z łożyskami maszynowymi (bezobsługowe i bardziej sztywne zapewniające lepszą precyzję pracy przerzutek).

W ten sposób możemy podrasować naszą przerzutkę i ułatwić sobie po prostu życie, bo nie trzeba będzie tak często zawracać sobie głowy konserwacją przerzutki.

Takich kółek nie dostaniemy do przerzutek serii Acera, wyposażonej w  duże kółka prowadzące pozbawione łożysk, pracujące jedynie „na smarze” . Kółka do tej przerzutki nie są oferowane w wersji z łożyskami maszynowymi.

Alivio jest więc niewiele droższym modelem, a solidniejszym, trwalszym i „rozwojowym” jeśli tak można nazwać możliwość zastosowania lepszych kółek prowadzących. Moim zdaniem  warto dołożyć te kilkadziesiąt złotych. Ja zaczynałem moją przygodę z tą przerzutką i służyła mi przez jakieś 20 tysięcy km. Nigdy nie miałem z nią żadnych problemów.

Kupując przerzutkę zwracajmy uwagę na model rocznikowy i cenę. Model z poprzedniego roku oznaczony jako RDM-410 można jeszcze kupić za około 70zł, a nowy oznaczony RDM-430 za około 110zł (niestety w tym roku ceny części i akcesoriów mocno poszły w górę).

Przerzutka obsługuje systemy 6,7, i 8-mio biegowe, a od 2012 roku także 9-cio. Upewnijcie się przed zakupem jaki model sprzedawca Wam oferuje.

4 Pierwsza liga: Shimano Deore LX. Cena od 120 (okazja, poprzedni rocznik) do 200zł (2012r.)

Przechodzimy do wyższej półki, którą firma Shimano dla odróżnienia od segmentu amatorskiego nazywa dodatkowo jako Deore. Tu ceny zaczynają się generalnie od 200zł (poza okazjami) i sięgają absurdalnych kwot takich jak 900zł.

Podstawowa różnica pomiędzy poprzednimi przerzutkami a tą jest taka, że wchodzimy tu już  w wyższy system, 9-cio biegowy. Tu należy podać odrobinę teorii na temat systemów 6,7,8 biegów oraz tych 9 czy 10 biegowych. Ten temat został szczegółowo omówiony w osobnym materiale p.t. „Ile biegów, czyli różnica pomiędzy systemami 6,7,8 a 9 oraz 10 biegowym

Jeśli już wiesz jaka jest różnica pomiędzy tymi systemami to czas polecić coś. Ja osobiście w tym segmencie wybrałem podstawowy, ale świetny (niektórzy mówią kultowy) model Shimano Deore LX. Nominalnie ta przerzutka jak na tą klasę  kosztuje niewiele bo około 200zł, ale jeszcze można trafić egzemplarze z poprzednich lat, nawet za 120zł. Oto nasz LX:

W tym wyczynowym segmencie konkurencja jest największa i tu ceny sięgają szczytów dochodząc do 900zł za topowe modele. Jak widać można jednak wejść do świata profesjonalistów za pieniądze dużo mniejsze i jeśli jazda na rowerze nie jest Twoim zawodem, to na 100% taka przerzutka Ci wystarczy. Ja na  niej jeżdżę i gorąco ją polecam. Profeska i absolutna niezawodność.

Aha,

Przypomniała mi się jeszcze jedna ważna cecha przerzutek z tego segmentu. Są to przerzutki dostosowane do zmiany przełożeń pod obciążeniem, czego nie oferują żadne niższe modele.

Normalnie, gdy zbliża się podjazd rowerzysta powinien zmienić przełożenie zanim „przydusi”. Jeśli się spóźnimy przerzutka amatorska może rzęzić i nie chcieć zmienić biegu – zwłaszcza z wyższego na niższy, gdzie przerzutka „ciągnie” sprężyną a nie rowerzysta manetką.

Komentarze

  1. Hmmm... Po Alivio jest jeszcze Deore, dopiero potem LX (a w zasadzie obecnie SLX), potem mamy grupę XT, a na samym szczycie XTR.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz