Jakie Badania Dla Biegacza

image

 

Jakie badania warto wykonać, by sprawdzić czy jesteśmy zdrowi i możemy bezpiecznie uprawiać sport?

Najważniejsze są takie podstawowe, typu morfologia, poziom cukru, hormony tarczycy, profil lipidowy oraz jonogram czyli elektrolity. Dobrze jest rozszerzyć diagnostykę o hemoglobinę glikowaną, która pokazuje, jak stabilny był cukier w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, krzywą cukrową i insulinową (pomiary na czczo i po obciążeniu glukozą – po godzinie i po dwóch), które pokazują czy nie mamy nadmiernego wyrzutu insuliny oraz nagłych wzrostów i spadów cukru poniżej normy, np. hipoglikemii. Ponadto poziom witaminy D3 (25OHD3), ferrytynę (zapasy żelaza), żelazo, proteinogram i białko całkowite (stan odżywienia organizmu). Warto też, co jakiś czas zrobić USG jamy brzusznej, USG tętnic szyjnych z dopplerem, żeby sprawdzić czy przepływy w tętnicach szyjnych są w granicach normy  oraz ECHO serca z przepływami. Kolejną kwestią są sprawy ortopedyczne, ale to akurat raczej nie zagraża życiu. Może natomiast kosztować nas utratę zdrowia i sprawności. Warto zatem być pod stałą kontrolą ortopedy bądź zaufanego rehabilitanta/fizjoterapeuty. Kobietom proponuję również regularne badania ginekologiczne. Zatrzymanie miesiączki pod wpływem nadmiernej aktywności fizycznej może w przyszłości przyczynić się do poważnych konsekwencji w tym bezpłodności czy osteoporozy.

 

 

 

Czy jesteśmy w stanie wykryć wady serca, by upewnić się, że jesteśmy zdrowi i możemy bezpiecznie uprawiać sport?

Niestety. Tu jest przykra wiadomość. Nie jesteśmy w stanie wykryć wszystkich wad serca. Mamy mnóstwo przykładów sportowców, którzy będąc pod stałą kontrolą lekarzy, umierali na serce. Choćby:

  • Joachim Halupczok – kolarz. Był mistrzem świata. Pod okiem specjalistów w Polsce i we Włoszech był badany pod każdym kątem. Mimo to zmarł nagle, na serce.
  • Mariola Pawlak – koszykarka, mistrzyni Europy. Zdrowa kobieta, jak się okazało tylko teoretycznie – umiera na serce.
  • Kamila Skolimowska, lekkoatletka – umiera z powodu zatoru. W jej przypadku sprawa była trochę skomplikowana. Zawodnicy pojechali na zawody, gdzie nie było stałego dostępu do lekarza. Skolimowska skarżyła się na bóle nóg, które uznano za zwyczajne przeciążenie i zmęczenie. Niesłusznie, ponieważ to już były pierwsze objawy zatoru. Jak widać, objawy wcale nie muszą być jednoznaczne. Jest to bardzo złożony temat.

Objawy są mylące i możemy nie zdawać sobie sprawy z powagi sytuacji. Jeżeli ból jest krótkotrwały, to czy powinien nas niepokoić? Teoretycznie nie. Ponieważ ból minął. Nie ma go. Jednak kolejna zła wiadomość to fakt, że połowa zawałów jest przechodzona bezobjawowo. Możemy czuć jakieś osłabienie czy zmęczenie, ale nie pomyślimy, że to zawał. Raczej przyjdzie nam do głowy myśl, że jesteśmy zmęczeni i czas odpocząć. Dopiero przy rutynowym badaniu EKG lekarz nas informuje, że jesteśmy po zawale. I jest zdziwienie.

 

 

 

http://www.treningbiegacza.pl/jak-biegac-zdrowo-i-bezpiecznie

Komentarze