Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Książka o bieganiu

Pamięć absolutna Nieprawdopodobnie prawdziwa historia mojego życia

Jedna z najbardziej oczekiwanych autobiografii naszych czasów. ""Pamięć Absolutna: Niewiarygodna Historia Mojego Życia"" Arnolda Schwarzeneggera to szczera opowieść niezwykłego aktora, biznesmena i polityka – opowieść o niezwykłej determinacji, dyscyplinie, pracowitości i wierze we własne siły. Urodził się w małym miasteczku w austriackich Alpach. Marzył o wyjeździe do Ameryki, o tym, by zostać mistrzem kulturystyki i gwiazdą filmową. Zwycięstwo w zawodach Mr. Universe otworzyło mu drogę do kariery w Ameryce – w kulturystyce, biznesie, filmie i wreszcie w polityce. W każdej z dziedzin życia osiągnął wyżyny, o jakich większość imigrantów może tylko śnić. Za rolę w filmie „Niedosyt” otrzymał Złoty Glob. Ożenił się z siostrzenicą prezydenta Johna Kennedy’ego - Marią Shriver, zarobił miliony dolarów, nie tylko w branży filmowej, ale również prowadząc inne interesy – od inwestowania w nieruchomości po zakup boeinga 747. Trzydzieści sześć lat po wyjeździe do Ameryki zos...

Sprawność. Siła. Witalność. Jak CrossFit zmienił moje życie

  Da się napisać książkę które ma 200 stron i tam jest normalny teks zamiast 100 zdjęć i 1000 tabelek …tak jak to ma miejsce w innych książko poradnikach … Polecam dobrze wydane 20 pln

Męska przygoda …..!!!!! Ostatni maraton Piotr Kuryło

Laureat Kolosa 2011 w kategorii "Wyczyn Roku" Uhonorowany Nagrodą Publiczności za najlepszą prezentację oraz Nagrodą Dziennikarzy podczas finału Kolosów 2011 W 365 dni dookoła świata na własnych nogach (…) Chodziłem nerwowo po pokoju, znalazłem gdzieś globus i prędko narysowałem na nim okrąg wzdłuż równoleżników. Ta trasa wokół Ziemi to będzie mój ostatni maraton. W Europie nakreśliłem linię przez Niemcy, kawałek Holandii, Belgię, Francję, Hiszpanię i Portugalię. Dalej — przerywaną linią — wyznaczyłem szlak z Lizbony przez Atlantyk do Nowego Jorku w USA. Potem przez stany: New Jersey, Pensylwanię, Zachodnią Wirginię, Ohio, Indianę, Illinois, Missouri, Oklahomę, Teksas, Nowy Meksyk i Arizonę do Los Angeles, a później przez wybrzeże Pacyfiku do San Francisco w Kalifornii. Kolejna przerywana linia wiodła przez Pacyfik do Władywostoku w Rosji. Syberię (w górę rzeki Amur) przecinała linia ciągła, która później zmierzała w kierunku jeziora Bajkał, następnie skręcała do Kazachst...

Nadal mam odjazd na punkcie biegania ….

Myślałem że jak każde inne hobby czy jakkolwiek to nazwać przejdzie mi tradycyjnie po pół roku …ale to trwa i trwa i jest fajnie ….. W związku z tym czytam też wszystko co związane z bieganiem co wpadnie mi w ręce …     Urodzeni Biegacze. Tajemnicze plemię Tarahumara, bieganie naturalne i wyścig, jakiego świat nie widział. Autor, dziennikarz wojenny, zajmujący się sportami ekstremalnymi, w wieku 40 lat zaczyna biegać. Niestety trapią go kontuzje. Wysłany do Meksyku dowiaduje się przypadkiem o plemieniu Tarahumara. Indianie ci, zwani także Rarámuri (Biegający Ludzie), mieszkają z dala od cywilizacji, w głęboko ukrytym kanionie i potrafią biegać na dystansach kilkuset kilometrów. Znamienne jest to, że kontuzje prawie im się nie zdarzają, a biegają w prostych sandałach własnej konstrukcji. Autor poznaje tajemnice Tarahumara, przedstawia najwybitniejszych biegaczy i najtrudniejsze, górskie maratony. W końcu, staruje w finałowym, morderczym wyścigu.     Na tę k...

Mój pierwszy maraton

No nic nie poradzę ze szlak mnie trafia . recenzje sponsorowane nadal mnie wkurzają ….. Szukałem książki o bieganiu ..(wiem jak biegać każdy wie …mimo wszystko chciałem mieć taką książkę ..bo miałem wolne miejsce na półce). Wpisałem w google ..coś  tam ..bieganie maraton książka …ta wyskoczyła wysoko …dobre recenzje na paru portalach i blogach ….ok nie mam czasu wnikać …klick ..i książka za dwa dni w skrzynce pocztowej ..luz ..będzie fajna Książka jest napisana …na poziomie średnio inteligentnego amerykanina….. ze wszystkimi ich wstawkami typu: wielki wykrzyknik ….że nie można suszyć kota w mikrofalówce …itp …no kurcze…ktoś kto pisze recenzję może się zająknąć na ten temat ..a nie że tylko cudowna ..musisz mieć …itp …Teraz przejrzałem te recenzje .. wydawnictwo dało 20 książek na konkursy i inne tego typu historie …dopisana gdzieś na końcu …. No wiem głupi jestem ..wiem że nie trzeba wierzyć we wszystko co się czyta …że recenzja to subiektywna opinia …ale jeżeli ktoś się już m...

Urodzeni Biegacze.

Nadal mam odjazd na punkcie biegania …. Myślałem że jak każde inne hobby czy jakkolwiek to nazwać przejdzie mi tradycyjnie po pół roku …ale to trwa i trwa i jest fajnie ….. W związku z tym czytam też wszystko co związane z bieganiem co wpadnie mi w ręce …  Urodzeni Biegacze. Tajemnicze plemię Tarahumara, bieganie naturalne i wyścig, jakiego świat nie widział. Autor, dziennikarz wojenny, zajmujący się sportami ekstremalnymi, w wieku 40 lat zaczyna biegać. Niestety trapią go kontuzje. Wysłany do Meksyku dowiaduje się przypadkiem o plemieniu Tarahumara. Indianie ci, zwani także Rarámuri (Biegający Ludzie), mieszkają z dala od cywilizacji, w głęboko ukrytym kanionie i potrafią biegać na dystansach kilkuset kilometrów. Znamienne jest to, że kontuzje prawie im się nie zdarzają, a biegają w prostych sandałach własnej konstrukcji. Autor poznaje tajemnice Tarahumara, przedstawia najwybitniejszych biegaczy i najtrudniejsze, górskie maratony. W końcu, staruje w finałowym, morderczym ...

Facet Biega :))

Jako że ten rok jest pod znakiem biegania .. (no i trochę roweru ) to postanowiłem zakupić sobie książkę .. o bieganiu oczywiście :) Bieganie metodą Gallowaya. Jest to metoda trochę biegania trochę chodzenia :) … w każdym razie podoba mi się więc wsparłem autora zakupem książki ( wcześniej czytałem wersję demo na kindle … jednak starej daty facet jestem i lubię czasem zaszpanować że mam książki na półce :) [ chodź to chyba już nie bardzo jest komu szpanować ] Do zobaczenia na trasach maratonów :)[no dobra pół maratonów i to dopiero pierwszy w okolicach sierpnia]. Czuwaj. Ps.Jednak to kiepska książka jest. Zmieniam zdanie. Mało przejrzysta, Pan zwierza się ze swoich wzruszających życiowych przemyśleń.. nie za to mu zapłaciłem 30 PLN.
O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu W roku 1982 Haruki Murakami sprzedał jazzowy bar i poświęcił się pisaniu, a chcąc utrzymać się w formie, zaczął biegać. Po roku treningów przebiegł samodzielnie z Aten do Maratonu. Od tamtej pory zaliczył dziesiątki maratonów i kilka triatlonów, pisząc między wyczynami kilkanaście cieszących się ogromnym uznaniem książek. O czym mówię? rozważa wpływ biegania na swoje życie i przede wszystkim na pisarstwo. Książka ta jest po części rejestrem treningów, dziennikiem intymnym, pamiętnikiem z podróży, a po części wspomnieniami. Obejmuje czteromiesięczny okres przygotowań do Maratonu Nowojorskiego z roku 2005. Świat Murakamiego oglądany przez soczewkę biegania jest na zmianę zabawny i otrzeźwiający, radosny i filozoficznie zadumany, ale nade wszystko odkrywczy - zarówno dla tych, którzy biegają i nie czytają i dla tych, którzy czytają i nie biegają.  Kiedyś ją chciałem przeczytać ..ale uznałem to za bzdurę czytać zwierzenia że ktoś biegnie .....